Nie ogarniam tego, ja prosta, małomiasteczkowa dziewuszka ;)
Ale kiedy powiedziała o speedcooku, i że jeśli chcę to mogę go również 'poużywać', tylko zapyta kogo trzeba - oczy zaszkliły mi się jak Starszej Córce na widok czekolady!
Sama sobie zrobię mąkę owsianą! Sama sobie zrobią mąkę cieciorkową! Na parze ugotuję jak człowiek! Aaaaaaaaa! No pewnie że chcę!
No i mam :)
Akurat trafił do mnie przed Żarłostacją i kiedy na nią gotowałam, uczyłam się go. Cała praca poszła mi o wiele szybciej. Pasta z cieciorki i dyni była gładka jak pupa niemowlaka, a ciasto na lawasz zrobiło się w 20 sekund.
Więc zanim oddam speedcooka właścicielom, jeszcze pokażę Wam co z nim zrobiłam, nie raz. I już teraz czuję, że będzie mi trudno się z nim rozstać.
Placki ziemniaczano - dyniowe:
5 ziemniaków
pół dyni hokkaido
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 jajko
5 łyżek mąki kukurydzianej
3 łyżki owsianej
sól
pieprz ziołowy
olej do smażenia
Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy na mniejsze kawałki. Podobnie z cebulą i czosnkiem.
Dynię myjemy, wydrążamy gniazdo nasienne, pozostawiamy skórkę i również kroimy.
Pokrojone warzywa wrzucamy do naczynia miksującego (speedcook: obroty 7, czas - 15s, z użyciem łopatki) i miksujemy aż powstanie jednolita masa - lub jeśli ktoś woli, może tradycjyjnie zetrzeć wszystko na tarce o małych oczkach.
Do masy dodajemy jajko, mąki, przyprawy i dokładnie mieszamy (speedcook: obroty 7, czas - 10s, z użyciem łopatki).
Na patelni rozgrzewamy olej, nakładamy masę łyżką formując okrągłe placki. Smażymy z obu stron do zrumienienia.
Jeśli placki się rozpadają, można dodać jeszcze trochę mąki owsianej, która ma właściwości wiążące.
Zjedliśmy tak jak u mojej mamy ziemniaczane - ze smietaną. Pycha.




