Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danie wegetariańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danie wegetariańskie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 kwietnia 2014

Zupa z żaby.



Tak, zaległy przepis na prima aprilisową zupę z żaby, która pojawiła się na pierwszoprimowym fanpejdżu na fb.
Oczywiście, tak na serio żaby w niej nie ma, tym bardziej, że te zielone są pod
ochroną.

Ostatnimi czasy Małgosia z Bon Appetit Małgorzaty obdarowywała sowicie opolskich blogerów czosnkiem niedźwiedzim ze swojego ogródka. Taki urodzaj był.

I ja się załapałam - był twarożek na śniadanie i zupa krem na obiad. Taka zupa nic, bo już nic w lodówce nie było.

Ziemniaczana zupa krem z czosnkiem niedźwiedzim.
5 średnich ziemniaków
1/4 selera
1 pietruszka
1/2 pora
1 cebula
2 marchewki
pęczek czosnku niedźwiedziego
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki majeranku
sól, pieprz do smaku
śmietana 18% - opcja
coś chrupiącego do posypania.

Warzywa, oprócz czosnków, kroimy w dużą kostkę, zalewamy wodą tak aby ledwo je przykrywała i gotujemy do miękkości. Marchewkę wyjmujemy i zjadamy ze smakiem, w zupie zostawiamy tylko białe warzywa i dodajemy czosnek niedźwiedzi i wyciśnięty przez praskę tradycyjny czosnek. Miksujemy całość dokładnie blenderem i doprawiamy. 
Można zabielić zupę śmietaną, która doda jej trochę łagodności, ale to już kwestia gustu.
Tym razem córki wciągnęły zieloną zupę ;)

Smacznego!




środa, 4 grudnia 2013

Pożegnanie ze Speedcookiem. KONKURS!!!


Sezon dyniowy powoli się kończy, wchodzimy w tematykę Świąt Bożego Narodzenia, ale jeszcze chwilkę. Jeszcze pokażę Wam super pyszny domowy sok na bazie marchewki i dyni. Jeszcze konkursowo pożegnam się ze Speedcookiem.

Tak, tak! Pierwsze primo! Ma dla Was konkurs!
Ponieważ wspomniane urządzenie, które gości u mnie od dwóch miesięcy z hakiem świetnie nadaje się do przygotowana zup - kremów (wrzucam składniki, podlewam wodą, włączam gotowanie, przyprawiam i miksuję) poproszę Was o przepisy na Wasze ulubione zupy kremy. Wystarczy wpisać je w komentarzach pod tym postem. Wybiorę ten, który uznamy z naszą rodzinką za najbardziej smakowity :)
Daję Wam czas do 10 grudnia :)
Do wygrania firmowy kuchenny fartuch i rękawice oraz książka kucharska!


Wracam do mojego soku. Niech się bobofruty i inne kubusie schowają! Mając opracowaną podstawową bazę, można tworzyć cuda. Ta baza to marchewki, jabłka i dynia. Gotowane w małej ilości wody - tak aby zachować jak największą ilość wartości odżywczych. Następnie wystarczy zmiksować z ulubionymi dodatkami, rozrzedzić przegotowaną wodą i ewentualnie dosłodzić. Na przykład miodem. Proporcje nie grają tutaj wielkiej roli - często wrzucam tyle składników ile mam, ale staram się żeby dynia nie królowała, bo wtedy niestety Córki na sok kręcą nosem.
U nas najbardziej sprawdziły się dwie wersje - z sokiem pomarańczowym oraz z bananem i truskawkami (zmiksowane zamroziłam wiosną).

Domowy sok przecierowy:
3 dorodne marchewki
3 jabłka
kawałek dyni
szklanka wody
sok z dwóch pomarańczy lub banan i szklanka zmiksowanych truskawek
sok z połowy cytryny
znów woda - do rozrzedzenia soku
miód do smaku

Obrane marchewki, jabłka i dynię kroimy na mniejsze kawałki, wrzucamy do garnka zalewamy wodą i przykrywamy. Gotujemy przez około 25 minut aż zmiękną (speedcook: opcja gotowanie, czas 25minut). Następnie wszystko miksujemy (speedcook: obroty - 7, czas - 25 sek.) z wybranymi dodatkami i dosładzamy miodem.










wtorek, 29 października 2013

Szprotki.



Ze względu na chorobę autoimmunologiczną Starsza Córka przyjmuje dzień w dzień porządną dawkę sterydów, przez które kości narażone są na szybką utratę wapnia. W konsekwencji doprowadzić to może do osteoporozy. Staram się jak mogę żeby codziennie w jej diecie nie zabrakło łatwo przyswajalnego wapnia jak i witaminy D3.
Na szczęście Córka bez problemu spija bezsmakowy tran z łyżeczki i głaszcze się z zadowolenia po brzuszku.
Stawiam głównie na nienabiałowe źródła wapnia, ponieważ mleko jest tematem dość kontrowersyjnym ostatnimi czasy. Nie wykluczam go z diety, ale chcę mieć pewność, że coś tam Córka korzysta. Dlatego często jako przekąski dostaje orzechy, pestki, suszone morele.
I na całe szczęście lubi rybki. Na widok szprotek piszczy z zachwytu.
Na całe szczęście, bo zjada się je z kręgosłupami i ościami, które są mega bogatym źródłem wapnia.

Ostatnio korzystając z okazji goszczenia w domu Speedcooka robimy sobie takie pasty do chlebka. Nasz domowy blender nie jest w stanie tak ich zmielić aby kręgosłupy i ości szprotek były prawie niewyczuwalne.

Pasta z wędzonych szprotek:

400g wędzonych szprotek

3 jajka
2 ogórki kiszone
1 cebula
5 łyżek oliwy z oliwek ekstra virgin
pieprz do smaku

Jaja ugotować na twardo, obrać i przekroić na pół.
Szprotkom oderwać głowy i ogony (strasznie to brzmi, ale nie jest takie straszne).
Ogórki i cebulę pokroić na mniejsze części, wrzucić do naczynia miksującego. Rozdrobnić (speedcook: obroty - 5, czas 5 s.). Odłożyć na talerzyk - zależy nam na tym, żeby pozostały w tej wielkości.
Szprotki i jajka zmiksować bardzo dokładnie z oliwą i przyprawami (speedcook: obroty - 7, czas 30 s., z pomocą łopatki). Możliwe że trzeba będzie powtórzyć miksowanie przez kolejne 10-20 s. - tak aby kręgosłupy były jak najmniej wyczuwalne. Na koniec dodać ogórki i cebulę, wymieszać łopatką.
Podawać do pieczywa, z ulubionymi kiełkami.

Smacznego!




sobota, 19 października 2013

Placki ziemniaczano-dyniowe & speedcook.


Któregoś dnia siedziałam z Krysią na kawie. Opowiadała mi o tajnikach życia blogerów. O testowaniu, współpracy z firami etc.
Nie ogarniam tego, ja prosta, małomiasteczkowa dziewuszka ;)
Ale kiedy powiedziała o speedcooku, i że jeśli chcę to mogę go również 'poużywać', tylko zapyta kogo trzeba - oczy zaszkliły mi się jak Starszej Córce na widok czekolady!

Sama sobie zrobię mąkę owsianą! Sama sobie zrobią mąkę cieciorkową! Na parze ugotuję jak człowiek! Aaaaaaaaa! No pewnie że chcę!
No i mam :)

Akurat trafił do mnie przed Żarłostacją i kiedy na nią gotowałam, uczyłam się go. Cała praca poszła mi o wiele szybciej. Pasta z cieciorki i dyni była gładka jak pupa niemowlaka, a ciasto na lawasz zrobiło się w 20 sekund.

Więc zanim oddam speedcooka właścicielom, jeszcze pokażę Wam co z nim zrobiłam, nie raz. I już teraz czuję, że będzie mi trudno się z nim rozstać.

Placki ziemniaczano - dyniowe:
5 ziemniaków
pół dyni hokkaido 
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 jajko 
5 łyżek mąki kukurydzianej
3 łyżki owsianej
sól
pieprz ziołowy
olej do smażenia

Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy na mniejsze kawałki. Podobnie z cebulą i czosnkiem.
Dynię myjemy, wydrążamy gniazdo nasienne, pozostawiamy skórkę i również kroimy. 
Pokrojone warzywa wrzucamy do naczynia miksującego (speedcook: obroty 7, czas - 15s, z użyciem łopatki) i miksujemy aż powstanie jednolita masa - lub jeśli ktoś woli, może tradycjyjnie zetrzeć wszystko na tarce o małych oczkach.
Do masy dodajemy jajko, mąki, przyprawy i dokładnie mieszamy (speedcook: obroty 7, czas - 10s, z użyciem łopatki). 
Na patelni rozgrzewamy olej, nakładamy masę łyżką formując okrągłe placki. Smażymy z obu stron do zrumienienia.
Jeśli placki się rozpadają, można dodać jeszcze trochę mąki owsianej, która ma właściwości wiążące.

Zjedliśmy tak jak u mojej mamy ziemniaczane - ze smietaną. Pycha.







czwartek, 10 października 2013

Było pysznie!

Tyle przygotowań, tyle stresu, tyle gotowania, a finalny dzień śmignął nie wiadomo kiedy...
Tym razem udało mi się spróbować troszkę więcej niż na pierwszej Żarłostacji, ale i tak wróciłam do domu głodna!!! Ale to nie ważne... ! Miałam wrażenie, że moje stopy nie dotykają ziemi kiedy ktoś wracał do mnie i mówił, że to co zjadł było pyszne!  :)

Od Żarłostacji minęło już kilka dni a ja mam wrażenie jakby to było wczoraj - tyle emocji!!!
Bardzo się cieszę, że udało nam się zroganizować kolejną edycję.
Bardzo się cieszę, że gotowało nas więcej.
Bardzo się cieszę, że były takie tłumy.
Bardzo się cieszę, że Opolanie wiedzą co dobre!
i...
Bardzo się cieszę, bo wszystko wskazuje na to, że Żarłostacja
zagości w Opolu na stałe...



Obiecałam przepisy, na swoje smakołyki. Zapraszam!


KORZENNA TARTA GRUSZKOWA
ciasto:
150g mąki pszennej
100g mąki orkiszowej
120g masła
2 łyżki cukru pudru
żółtko
krem:
500g śmietanki 30%
80g cukru trzcinowego
łyżeczka ekstraktu z wanilii
3 żółtka
łyżka mąki ziemniaczanej
8 gruszek
sok z cytryny
Składniki na ciasto wyrobić krótko w malakserze, uformować
kulę, schłodzić w lodówce. Następnie rozwałkować i wylepić nim
formę do tarty (śr. 26cm). Ponakłuwać widelcem i podpiec w
piekarniku w 180st. C przez 10min.
Gruszki obrać, zostawić w całości z szypułkami. Zanurzyć we
wrzącej wodzie przez ok. 3 minuty, następnie skropić sokiem
z cytryny.
Śmietankę zagotować z wanilią, ostudzić. Żółtka utrzeć z cukrem
na kogel mogel, wymieszać ze śmietanką. Wylać masę na ciasto,
poustawiać gruszki ogonkami do góry (dobrze jest trochę ściąć spód)
Piec w 180st. Jeszcze przez 40 minut.
...
LAWASZ JAGLANY

200g ugotowanej kaszy jaglanej
125ml wody
60ml oleju z pestek winogron
70g mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/4 łyżeczki soli
świeżo zmielony pieprz do smaku
1 łyżeczka suszonej bazylii
2 łyżki sezamu

Kaszę miksujemy z wodą i olejem na gładką masę. Mąkę pszenną,
ziemniaczaną i przyprawy dokładnie mieszamy, dodajemy do
kaszy i miksujemy jeszcze chwilę, aż składniki dokładnie się
połączą. Dodajemy sezam i mieszamy łyżką.
Dużą blaszkę wykładamy papierem do pieczenia a na nim
równomiernie rozsmarowujemy ciasto. Pieczemy przez 15-20 min.
w 180st. C.
Do lawaszu idealnie pasuje moja dyniowa pasta, z którą można było go spróbować.



...

GRYCZANE BROWNIE
200g kaszy gryczanej
500 ml wody
1/4 łyżeczki soli
Kaszę zalać wodą posolić, doprowadzić do wrzenia i gotować na
małym ogniu pod przykryciem aż wchłonie wodę, czasem mieszając.
150 cukru trzcinowego
150g masła
100g gorzkiej czekolady 70%
4 jajka
łyżeczka ekstraktu z wanilii
100g mąki pszennej
100g mlecznej czekolady posiekanej
dwie garście połamanych orzechów włoskich
50g gorzkiej czekolady
łyżka miodu+ łyżka masła
Kaszę miksujemy dokładnie z cukrem. Czekoladę topimy z masłem.
Jajka ubijamy przez ok. 1 min. dodajemy ostudzoną masę czekoladową
i wanilię. Następnie partiami dodajemy mąkę wciąż ubijając.
Na koniec dokładnie miksujemy masę z kaszą, tak aby nie powstały
grudki i dodajemy mleczną czekoladę – mieszamy łyżką.
Masę przekładamy do kwadratowej formy na brownie.. Pieczemy 40min.
W 180 st. C.
Orzechy karmelizujemy na maśle z miodem. Wykładamy na
upieczone ciasto.
...
MEKSYKAŃSKIE CHAMPURRADO
(kilk)
...






Jeszcze raz bardzo dziękuję Wam kochani opolscy blogerzy kulinarni i nie tylko, za super udany dzień - najpiękniejszy tej jesieni :) Z Wami na koniec świata <3



Kingo! Tobie za motywujący doping, wsparcie i warsztaty dla dzieciaków! Dzięki!!!






















I dziękuję naszym sponsorom - dzięki Wam Żarłostacja jest nie tylko prostym piknikiem, 
ale unikalnym wydarzeniem! 


Ja nie byłam w stanie sfotografować tego wszystkiego co się działo. Pozostałe zdjęcia są autorstwa Arka Kornackiego - nadwornego fotografa Opolskiej Blogosfery Kulinarnej :) Dzięki!!!