Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 czerwca 2014

Jaglane placuszki z borówkami na śniadanie.


"Na św. Antoni pierwsza się jagódka płoni"
Św. Antoniego mieliśmy trzynastego czerwca, ponoć jagody pojawiają się tu i ówdzie, ale Super Brat jeszcze czeka aż będzie z czym z lasu wrócić. A tak nam się już jaaaagód chce!

Dzisiaj kupiłam przecenione borówki hamerykanckie i były świetnym dodatkiem do jaglanych placuszków na kolację. Świetne też będą na śniadanie. Z jajkami, świeżym akacjowym miodem i chrupiącym makiem...
Mniam!

Mak ma dużo wapnia więc ostatnio sypię go gdzie się da...
Kaszę jaglaną ostatnio zaczęłam moczyć przez kilka godzin, tak samo jak orzechy i pestki, żeby pozbyć się fitynianów. Starszej Córce przy nawrocie choroby i spuchniętym stawie kolanowym substancje drażniące trzeba ograniczyć do minimum.

Jaglane placuszki z borówkami:
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
2 jajka
1 łyżka maku
3 łyżki mąki gryczanej
2 łyżki miodu akacjowego
garść borówek amerykańskich
oliwa z wytłoczyn do smażenia

Wszystkie składniko dokładnie wymieszać, borówki dodając na końcu. Nakładać masę łyżką na rozgrzaną oliwę, smażyć aż z wierzchu masa zetnie się przynajmniej do połowy i dopiero odwracać na drugą stronę.

Najadły się obie Córki i zostało jeszcze na śniadanie ;)




czwartek, 12 czerwca 2014

Taki los.



Dieta Starszej Córki zaostrza się.
Gluten wyrzucamy całkowicie. Razem z nabiałem. I resztą zbóż (mam nadzieję że chwilowo). Taki los.
W następstwie wstaję o godzinę wcześniej i przyrządzam do przedszkola, na śniadanie, omlety.
Różne. Owocowe i puszyste, prawie jak biszkopt.
Albo zwarte i mięsiste. Jak włoska frittata.

Tę Córka nazwała 'małą pizzą'.
Baaardzo jej smakuje, ku mojej uciesze.

Z tych proporcji najedzą się obie Córki ;)

Frittata 'Mała pizza':
1/2 małej cebuli
2 plasterki swojskiej wędliny
1/2 średniego pomidora
3 duże jajka
1 posiekany drobno suszony pomidor
garść słoneczniku
zioła prowansalskie
sól, pieprz
1 łyżka masła klarowanego

Cebulę siekamy drobno i szklimy na maśle. Dorzucamy pokrojoną w drobną kostkę wędlinę, słonecznik i smażymy na małym ogniu.
Pomidora sparzonego i obranego ze skórki pozbawiamy pestek i kroimy w kostkę.
Jajka wbijamy do miseczki i ubijamy trzepaczką z dodatkiem przypraw i suszonego pomidora. Wlewamy na patelnię jednocześnie dodając pomidor. Potrząsamy patelnią aby wszystkie składniki rozłożyły się na niej równomiernie. Zmniejszamy ogień do minimum i dusimy pod przykryciem aż masa jajeczna stężeje do końca.
Można też za pomocą talerza odwócić frittatę żeby przyrumieniła się na wierzchniej stronie, ale nie jest to konieczne.

Smaczego!




wtorek, 29 października 2013

Szprotki.



Ze względu na chorobę autoimmunologiczną Starsza Córka przyjmuje dzień w dzień porządną dawkę sterydów, przez które kości narażone są na szybką utratę wapnia. W konsekwencji doprowadzić to może do osteoporozy. Staram się jak mogę żeby codziennie w jej diecie nie zabrakło łatwo przyswajalnego wapnia jak i witaminy D3.
Na szczęście Córka bez problemu spija bezsmakowy tran z łyżeczki i głaszcze się z zadowolenia po brzuszku.
Stawiam głównie na nienabiałowe źródła wapnia, ponieważ mleko jest tematem dość kontrowersyjnym ostatnimi czasy. Nie wykluczam go z diety, ale chcę mieć pewność, że coś tam Córka korzysta. Dlatego często jako przekąski dostaje orzechy, pestki, suszone morele.
I na całe szczęście lubi rybki. Na widok szprotek piszczy z zachwytu.
Na całe szczęście, bo zjada się je z kręgosłupami i ościami, które są mega bogatym źródłem wapnia.

Ostatnio korzystając z okazji goszczenia w domu Speedcooka robimy sobie takie pasty do chlebka. Nasz domowy blender nie jest w stanie tak ich zmielić aby kręgosłupy i ości szprotek były prawie niewyczuwalne.

Pasta z wędzonych szprotek:

400g wędzonych szprotek

3 jajka
2 ogórki kiszone
1 cebula
5 łyżek oliwy z oliwek ekstra virgin
pieprz do smaku

Jaja ugotować na twardo, obrać i przekroić na pół.
Szprotkom oderwać głowy i ogony (strasznie to brzmi, ale nie jest takie straszne).
Ogórki i cebulę pokroić na mniejsze części, wrzucić do naczynia miksującego. Rozdrobnić (speedcook: obroty - 5, czas 5 s.). Odłożyć na talerzyk - zależy nam na tym, żeby pozostały w tej wielkości.
Szprotki i jajka zmiksować bardzo dokładnie z oliwą i przyprawami (speedcook: obroty - 7, czas 30 s., z pomocą łopatki). Możliwe że trzeba będzie powtórzyć miksowanie przez kolejne 10-20 s. - tak aby kręgosłupy były jak najmniej wyczuwalne. Na koniec dodać ogórki i cebulę, wymieszać łopatką.
Podawać do pieczywa, z ulubionymi kiełkami.

Smacznego!